W Lesznie, po meczu, doszło do gorszącego dialogu, który Piotr Pawlicki musiał stoczyć z grupą fanów, odsądzających swoich zawodników od czci i wiary. Przykry to był naprawdę widok, mając w pamięci ile razy Piotr wraz z kibicami miał okazję celebrować triumfy. W Lublinie wielu kibiców dało upust zawiedzionym nadziejom w internetowych komentarzach na oficjalnym forum facebookowym klubu. Dostało się mocno co niektórym zawodnikom, tym którzy zawiedli najbardziej. Przez ostatnie lata sympatycy Motoru zostali do bólu rozpieszczeni wielkimi sukcesami sportowymi i organizacyjnymi ich klubu, których mogli im pozazdrościć kibice z pozostałych ośrodków.

 

Więcej w numerze 39