A tu wiceprezes Unii Leszno Marek Ślotała pobiegł był do Radia Elka i dał głos, jaka to zgoda i fajna atmosfera panuje w klubie, tylko ten zły bywszy prezes i udziałowiec Piotr Rusiecki ponoć nie chce wrócić na fotel szefa klubu, a co gorsza, nie chce już mu pomagać jako Polcopper. Przynajmniej przez najbliższe dwa lata. Ale ja z kolei słyszałem, że Rusiecki chce sobie w tej materii trochę pofolgować tylko w tym roku, bo musi ustawić wszystkie sprawy w swojej firmie.

 

Więcej w numerze 37