Dla Stali Gorzów nie ma dziś ważniejszego pytania niż to, kiedy Jack Holder będzie gotowy do powrotu na tor. Australijczyk miał być jednym z fundamentów zespołu, a tymczasem jego powrót po kontuzji stoi pod znakiem zapytania. Problem jest tym większy, że jeśli Stal znajdzie się w play-downach, możliwości zastąpienia swojego lidera będą mocno ograniczone. W Gorzowie trzeba więc już teraz myśleć o planie B. Czy klub sięgnie po zawodnika z zewnątrz? W środowisku pojawiają się różne nazwiska, a jednym z najbardziej sensacyjnych byłby powrót Nickiego Pedersena.

Sytuacja Jacka Holdera zaczyna być dla Stali Gorzów coraz większym problemem. Australijczyk doznał poważnej kontuzji podczas Grand Prix Polski i przechodzi rehabilitację. Na razie jego powrót do ścigania w tym sezonie pozostaje niewiadomą, a klub już przygotowuje rozwiązania awaryjne. I trudno się temu dziwić. Stal nie straciła bowiem zwykłego zawodnika. Straciła swojego lidera.

 

Więcej w numerze 34