Mógł zostać piłkarzem, reprezentował Australię i miał okazję rywalizować w europejskich turniejach. Ostatecznie wybrał jednak żużel, sport, który zabrał go tysiące kilometrów od domu i nauczył się życia na walizkach. Ryan Douglas w szczerej rozmowie pokazuje drugą twarz zawodnika, poza torem spokojnego ojca, miłośnika golfa i człowieka, który najbardziej ceni zwykłe chwile spędzone z rodziną.

 

Więcej w numerze 32