Niesamowite wydarzenie, żeby po takim wylocie z toru, uderzeniach powrócić do życia, które teraz będzie wymagało żmudnej rehabilitacji. Patryk da radę, rozsądnie odpowiadał na pytania Nadii Lurak a ona z wyczuciem prowadziła rozmowę bez zbędnych słów, taktownie, bez niepotrzebnych dywagacji. Brawa do obojga. A piszę to z pełnym przekonaniem o normalności tych osób w niełatwej próbie przekazu tragedii i o tym co będzie dalej. Rzadka sztuka. 

 

Więcej w numerze 28