Stara smutna prawda jest taka, że nikt Polakowi tak nie dowali jak drugi Polak. To widać na emigracji, to widać na forach internetowych. Przejrzałem w piątek wieczór te żużlowe i tam była wręcz radocha, że Zmarzlik w Grand Finale w Manchesterze się obalił i został wykluczony przez sędziego Latosińskiego, choć to był pierwszy łuk, a sytuacja nieco sporna, mimo wszystko. Wielu naszych kibiców stanęło murem za arbitrem Latosińskim i za Frickem. Byle tylko nasz nie wygrał. 

 

Więcej w numerze 24