Paradoksalnie jednym z ostatnich zawodników, do których można mieć pretensje po tym spotkaniu, jest Bartosz Zmarzlik. Sześciokrotny indywidualny mistrz świata zdobył 13 punktów i bonus, ponownie będąc liderem swojej drużyny. Mimo to po meczu znów wrócił temat, który od lat dzieli kibiców, ekspertów i ludzi ze środowiska żużlowego.

Czy najlepszy żużlowiec swojej epoki rzeczywiście ma problem z jazdą zespołową?

 

Więcej w numerze 24