- Właściwie co się stało na lubelskim torze?

- Wywozimy z Lublina dwa cenne punkty. Od trzech lat jestem trenerem GKM, ale nie pamiętam, aby GKM był tak mocny na wyjazdach. Cieszę się z tej wygranej, chociaż też mieliśmy swoje problemy. Max Fricke jest poobijany po Grand Prix. 

- Takim cichym bohaterem w meczu z Motorem był Maks Drabik, który przecież tu startował. Ta jego wiedza w czymś pomogła?

- Maks sam powiedział, że to było parę lat temu i nie chciał źle chłopakom podpowiadać i źle ich kierować, bo to jest różnica. Może geometria toru się nie zmieniła, ale nawierzchnia na pewno, więc nie chciał wprowadzać chłopaków w błąd. 

- Są różne pogłoski, że Michael Jepsen Jensen jest atakowany i kuszony przez różne kluby. Pewnie nie będzie go łatwo zatrzymać w Grudziądzu. Ten wynik da mu do myślenia czy warto zostać czy rozmawiać z innymi?

- Przed meczem w Lublinie mieliśmy odprawę. Spytałem się jasno. Kto zostaje w Grudziądzu na kolejny sezon? 

 

 

Więcej w numerze 23