Miały być medale, jest alarm w Zielonej Górze.
Falubaz tonie, a Leon Madsen i Dominik Kubera zawodzą na całej linii
Po pierwszej połowie rundy zasadniczej Falubaz ma na koncie zaledwie jedno zwycięstwo i aż pięć porażek. Zespół, który miał bić się o podium PGE Ekstraligi, coraz częściej ogląda się nerwowo za siebie. W Zielonej Górze mogą wręcz mówić o szczęściu, że w tym sezonie w lidze jeździ bardzo słaby Włókniarz Częstochowa. Gdyby nie fatalna dyspozycja Częstochowian, temat walki o utrzymanie coraz mocniej wisiałby nad Grodem Bachusa.
Najmniej pretensji kibice mogą mieć do Przemysława Pawlickiego. Kapitan Falubazu pozostaje najskuteczniejszym seniorem zespołu ze średnią 1,875 punktu na wyścig.
Więcej w numerze 22.