A miały być urodziny pełne radości, kolejny wieczór budowania pozycji pretendenta do medalu mistrzostw świata i następny pokaz siły jednego z najgorętszych nazwisk początku sezonu. Zamiast świętowania i kolejnych zwycięstw, Dan Bewley zakończył środowy wieczór (20.05) w szpitalnym łóżku po jednym z najpoważniejszych wypadków tego roku. Fatalne informacje napłynęły z ligi duńskiej, gdzie Brytyjczyk już w swoim pierwszym starcie z ogromną siłą uderzył w bandę.

 

Więcej w numerze 22.