TOMASZ LOREK:
„Bez Anglii nie ma wielkiego żużlowca”
Są ludzie, którzy o żużlu opowiadają. I są tacy, którzy żużlem po prostu żyją. Do tej drugiej grupy bez wątpienia należy Tomasz Lorek. Gdy zaczyna wspominać stare czasy, od razu czuć, że nie jest to wyuczona narracja czy telewizyjna gadka. To historie człowieka, który przejechał tysiące kilometrów za czarnym sportem, znał legendy światowego speedwaya od kulis i widział, jak ta dyscyplina zmieniała się przez dekady.
Więcej w numerze 21.