- Co się działo z Przemysławem Pawlickim w Lublinie? W czterech wyścigach zdobył 3 punkty.

- Tak czasami się to układa. Miał ten upadek, trochę się poobcierał. Nie wiem.

- Czyli ustalmy. Zmieniłeś zdanie po meczu w Lublinie, że chcesz zrezygnować?

- Oddaję się do dyspozycji zarządu klubu. Chcę, żeby to najważniejsi ludzie w klubie zdecydowali.

- Po meczu z GKM Grudziądz mówiłeś, „ale nie wszystko ode mnie zależało”.

- Ale nie wchodźmy w szczegóły. Za tor odpowiadam ja. Jakichś tam rzeczy nie dopilnowałem i tyle.

 

Więcej w numerze 18