- Decydując się na kontrakt w Gorzowie, nie miałeś obaw, że coś może „nie zagrać” lub pojawią się jakieś trudności?

- W momencie, kiedy rozmawialiśmy, Stal jechała jeszcze baraże i gorzowianom groził spadek klasę niżej. Faktycznie to była chwila niepewności, ale to była końcówka zeszłego sezonu. 

- Niektórzy zawodnicy mają problem z powrotem na najwyższy szczebel po startach w pierwszej lidze. Jak ty się w tym odnajdujesz?

- Całą swoją karierę tak naprawdę jeżdżę w PGE Ekstralidze, jedynie w ostatnim roku zdecydowałem się na jazdę w Metalkas 2. Ekstralidze.

 

Więcej w numerze 17