-  Żużel w twojej rodzinie to tradycja wielopokoleniowa – ścigał się twój dziadek Harald i ojciec Ronni. Jak zaczęła się twoja przygoda z tym sportem?

- Tata zabrał mnie na tor po raz pierwszy, gdy miałem pięć maksymalnie sześć lat. Od tamtego momentu stał się moją pasją. 

- Jesteś bardzo wysokim zawodnikiem. Czy warunki fizyczne nie utrudniają ci jazdy?

- Bywa to nieco trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o utrzymanie niskiej wagi. Jednak tacy zawodnicy jak Andreas Jonsson czy Matej Zagar również byli bardzo wysocy i radzili sobie świetnie.

- Żużel to niezwykle kosztowny sport. Z tego co słyszałem podjąłeś się pracy zarobkowej, by zbudować budżet startowy?

- Tak, to prawda. Byłem bardzo zdeterminowany, by jeździć.

 

Więcej w numerze 16