Magia żużla na polskiej ziemi syci oczy i podnieca emocjami, nie wypala się ochota kibicowania nowym idolom, rosnącym ikonom, zastępującym z nadzieją tych, którzy w ciężkich kombinezonach walczyli ongiś z białym orłem na piersiach, gdzie tylko się dało. I wylewali z butów krew po zawodach, ścigali się z kontuzjami, by pokazać bohaterstwo charakterów. 

 

Więcej w numerze 16