PGE Ekstraliga też pożegnała Trenera Jacka Magierę. Nie wyobrażałem sobie, by mogła postąpić inaczej. Bo sport jest jeden. Jest zbiorem dyscyplin. Świat ma również to do siebie, że porządnych ludzi docenia z reguły dopiero po śmierci. I to jest właśnie ten przypadek. Ktoś napisał, że Jacek Magiera dokonał niemal niemożliwego, bo w erze social mediów, w trudnym światku piłkarskim, pozostał człowiekiem bez hejterów. Jednocześnie ta sama osoba z premedytacją polaryzuje ludzi, bo świetnie wie, że to najprostszy sposób, by w świecie mediów elektronicznych osiągnąć sukces biznesowy. Czyli finansowy.

 

Więcej w numerze 16