- Ktoś powie: „widziały gały co brały”. Wiadomo było jaka jest sytuacja Unii Tarnów. Jest w ogóle z kim rozmawiać w tym klubie?

- Nic nie mogę powiedzieć na ten temat, ale oczywiście mam swoje zdanie. Dziś najłatwiej jest mówić, że przecież sytuacja klubu nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem.

- Dostałeś jakiekolwiek pieniądze na przygotowanie do sezonu?

- Nie. Przygotowanie do sezonu było na mojej głowie. Jeżeli klub ma długi, to trudno było oczekiwać, że nagle na konto będą przed sezonem wpływać jakieś pieniądze.

 

Więcej w numerze 13