Jeszcze kilka lat temu stał pod bandą z programem w ręku, czekając na autografy i łapiąc każdy dźwięk silników, który niósł się po stadionie. Dziś sam jest bohaterem podobnych historii — młodym zawodnikiem, na którego patrzą kolejne pokolenia kibiców. Villads Nagel nie tylko błyskawicznie przeskoczył kolejne szczeble żużlowej drabiny, ale też zrobił to w stylu, który zapowiada coś więcej niż chwilowy rozbłysk. Duńczyk wchodzi w sezon 2026 jako jedno z najgorętszych nazwisk młodego pokolenia — zawodnik, który łączy dziecięcą pasję z chłodną kalkulacją i coraz bardziej wyraźnymi ambicjami.

 

Więcej w numerze 8