Bez samowolki
- Rozumiem ten punkt widzenia, jednak w tym momencie nie macie żadnego pola manewru. Co będzie, jak pojawią się kontuzje?
- Z jednej strony wiadomo, że jest to ryzyko. Zawsze bardziej komfortowo jest mieć więcej zawodników, szczególnie w formacji juniorskiej. Naszą decyzję mogę wytłumaczyć w ten sposób, że musimy patrzeć przyszłościowo, na to, co będzie za rok.
- Z pańskich słów wynika, że decyzja dotycząca wypożyczeń nie była jednoosobowa.
- Była wspólna. Wszystkie decyzje ze sobą konsultujemy. Nie ma czegoś takiego, że zarząd robi coś na własną rękę.
Papierowymi faworytami do play-off są drużyny z Bydgoszczy, Krosna i Ostrowa. Podobno walczyliście o Mencela z największymi rywalami w walce o upragnione czwarte miejsce.
- Walczyliśmy o niego ze Stalą Rzeszów i ROW-em Rybnik, czyli jak pan mówi, z naszymi najbliższymi rywalami.
Więcej w numerze 8