*Westchnienie ulgi rozległo się w Lesznie i z ust wszystkich, którzy dobrze życzą tamtejszej żużlowej Unii. Powszechnie lubiany prezes („bywszy”) Piotr „Peter” Rusiecki już w domu! Prokuratura Krajowa (w grypserze prokurator to „prorok”) za sprawą uznanej, sprawnej pani mecenas Anny Trockiej poniosła spektakularną porażkę, gdyż Sąd Apelacyjny w Łodzi po czterech miesiącach zwolnił z aresztu - i to bez żadnego majątkowego poręczenia! - Piotra Rusieckiego. Na podstawie zeznań „skruszonej” konkurencji próbuje się z niego zrobić rzekomego „szefa mafii śmieciowej”.

 

Więcej w numerze 7