Nie każdy powrót jest sentymentalną podróżą do przeszłości. Czasem to chłodno skalkulowany ruch zawodnika, który wie, że właśnie tu może jeszcze raz udowodnić swoją wartość. Jacob Thorssell po kilku latach znów zakłada kevlar Wybrzeża Gdańsk — klubu, w którym już raz potrafił być jednym z najlepszych zawodników ligi. Dziś wraca dojrzalszy, bogatszy o doświadczenia z Szwecji, Dani i trudnych miesięcy w Polsce. I z jasnym celem: poprowadzić Wybrzeże do walki o najwyższe cele.

 

Więcej w numerze 7