Wydarzeniem w zestawie imprez żużlowego cyrku jest serial Grand Prix. Co tam mamy nowego? Ano nic, już tyle lat od 1995. Czy to Manchester czy Toruń, ziarnem jest speedway i jeśli ktoś chce coś więcej obejrzeć poza sportem może tylko wybierać między hot dogiem a burgerem. Nie ma w tych scenariuszach choćby gram akcentów rodzimych a takowe bywały przed laty, zanim Anglicy wycięli z kalendarza jednodniowe finały.

 

Więcej w numerze 5