Prezesi klubów nie chcą telewizji? (1)
- GKSŻ nie potrafi zachęcić żadnej stacji, albo aż taka nędza, że nikt tego nie chce pokazywać? Trzeciej drogi nie ma.
- Jest trzecia droga. Moim zdaniem przede wszystkim chodzi o to, że część prezesów klubów z Krajowej Ligi Żużlowej nie chce telewizji na swoich stadionach i nie chce tych bezpośrednich transmisji.
- Czyli pomysł pan ma.
- Dla mnie pierwszym i podstawowym warunkiem, żeby prezesi klubów KLŻ chcieli tych relacji telewizyjnych i mieli chęć pokazywania swoich klubów i stadionów, jest to, żeby z rundy zasadniczej pokazywać tylko i wyłącznie dwa mecze z jednego stadionu.
- Wniosek z tego, że ktoś, czyli GKSŻ takiego projektu dalej nie zrobiła i może nie ma z czym iść do tych stacji telewizyjnych.
- Nie wiem. Albo ktoś nie ma pomysłu jak to zrobić, albo ktoś nie chce tego prezesom przedstawić? Trudno mi powiedzieć. Czytałem gdzieś wywiad z prezesem GKSŻ, który mówił, że część prezesów chce telewizji, część wcale nie.
Więcej w numerze 5