A więc lublinianie muszą się przenieść do Łodzi. I taki mają plan. Tam Zmarzlik miałby niemal dwukrotnie bliżej. To porównywalna droga jak do Wrocławia, tylko nieznacznie dłuższa. A więc w tym wypadku odległość przestaje być atutem Betard Sparty. A czy przeważy bliska znajomość Zmarzlika i Kępy? Prezes Kuba jeździ za Bartoszem po całej Europie, a ostatnio kamera go pokazała podczas stołecznej gali „Przeglądu Sportowego” i Telewizji Polskiej, gdy wyłaniano najpopularniejszego sportowca Polski. Prezes Kępa też tam był i bił brawo Zmarzlikowi. Natomiast poza tym środowisko żużlowe nie było jakoś licznie reprezentowane, żeby nie powiedzieć, że w ogóle.

 

Więcej w numerze 4