PO BANDZIE
O wieloletniej hegemonii w żużlu decydują juniorzy. A co nas czeka w nowym roku? Sport zostanie wykorzystany do niecnych celów.
Od kilku już miesięcy roztrząsamy, jak bardzo Motor Lublin stracił na odejściu Wiktora Przyjemskiego. I jeszcze przez kilka następnych będziemy roztrząsać. Dopóki się empirycznie o tym nie przekonamy. Zatem aby do wiosny.
Od zawsze twierdzę, że nie da się sięgnąć po tytuł drużynowego mistrza Polski bez przynajmniej jednego markowego młodzieżowca. A najlepiej bez dwóch. Choć, to prawda, są na to przykłady, niekiedy wystarczy jeden skuteczny zawodnik do lat 21. Pod warunkiem, że wtedy niezłą robotę odwali też każdy senior bez wyjątku.
Więcej w numerze 3