A teraz wierzę, że podobny los nie spotka Kacpra Mani, bo już jest wystarczająco wysoki. Niech dalej rośnie już tylko jako zawodnik, nie człowiek. Jakąś dekadę temu z okładem rozmawiałem na ten temat z Maksymem Drabikiem, gdy był jeszcze skromnym, uśmiechniętym i skorym do żartów chłopcem. 

 

Więcej w numerze 1