PO BANDZIE
Przed Lublinem wyzwanie, z którym Wrocław się mierzył dekadę temu. A w tle Bartosz Zmarzlik
Tak czy siak, przed Motorem niełatwy czas, z jakim Betard Sparta mierzyła się lata temu.
Wrocławski stadion to także jedna z aren Grand Prix, co dla Zmarzlika wcale nie musi być bez znaczenia. Tym bardziej, że w przyszłym roku ani jednej rundy Indywidualnych Mistrzostw Świata nie odjedzie na swoim obiekcie. Za to Brady Kurtz – aż trzy. Dwie w Manchesterze i jedną we Wrocławiu. Oczywiście, na tym poziomie własny tor nie zawsze jest wielką wartością dodaną, stąd też ostatnio Zmarzlik wygrywał w Manchesterze, a Kurtz w Gorzowie. Dobrze jednak mieć tę arenę sprawdzoną na wszystkie sposoby.
Więcej w numerze 52