A ja nie kupuję pokrętnych wymigiwań się imć Broszki, dlaczego nie zawiadomił organów ścigania. Czyżby się bał albo kogoś krył? Tutaj trzeba dopowiedzieć sobie samemu.

Stal Gorzów uratowała własny ligowy byt kredytem konsolidacyjnym, z łaski poręczonym przez miasto, ma ruchawkę w zarządzie, ale w mediach dumnie wypina pierś, że jest „stabilna finansowo i poukładana organizacyjnie”. Dowcip roku. Ha, ha! Ktoś w tym wielce zasłużonym ośrodku żużlowym wyraźnie się pogubił.

 

Więcej w numerze 49