Paweł Przedpełski: Mam już wypracowany swój system
Rozmowa z Pawłem Przedpełskim – nowym zawodnikiem Stali Gorzów
- Klub z rodzinnego Torunia mocno stanął na nogi. Nie żal trochę, że nie ma cię w składzie Apatora, kiedy koledzy odbierali złote medale?
- Nie, nie odbieram tego w ten sposób, że z zawiścią i zazdrością patrzę na to, że inni są mistrzami. Też mam z Torunia jakieś medale.
- Stal Gorzów zawsze się szczyci, że jazda na ich torze wyjątkowo rozwija zawodników i są znaczni lepsi. Aż tak?
- Na pewno coś w tym jest. Na pewno tor w Gorzowie, jeśli chodzi o polskie tory, to jest jednym chyba z bardziej takich technicznych i wymagających.
- Jakie zmiany niesie za sobą powrót do PGE Ekstraligi? Poza tym, że będziesz miał bliżej do pracy.
- Nie będzie aż tak dużo tych zmian. Na pewno silniki w dalszym ciągu od Ryszarda Kowalskiego.
Więcej w numerze 49