Sport nie zawsze może mieć wszystko
Rozmowa z Rafałem Dobruckim – byłym trenerem żużlowej reprezentacji Polski
- Jak się żyje na żużlowym detoksie?
- Dziękuję dobrze. (śmiech) Jest koniec sezonu i czas na inne sprawy teraz.
- Wiele osób do dzisiaj nie pojmuje. Zostawiłeś reprezentację Polski dlatego, że nie było złota SoN w Toruniu, czy z innego powodu?
- Zostawiłem to złe słowo, odszedłem może bardziej. Reprezentacja to instytucja, jedni przychodzą inni odchodzą. Wiele elementów się na to złożyło, ale oczywiście nie uciekam od tego pytania.
- Zaraz, ale to nie było żadnej propozycji pracy z Falubazu? To całkowicie plotka?
- Propozycja to jednak coś innego, niż informacja, że jestem w Falubazie, co można było przeczytać. Mam dobre relacje z ludźmi ze środowiska żużlowego związanymi tak czy inaczej z klubami.
Więcej w numerze 49