- Stal Rzeszów, PSŻ Poznań, Orzeł Łódź. Oni też cię widzieli w składzie. I co? Za słabe kluby? Za mało dawali?

- To nie o to chodzi. Mi naprawdę bardzo dobrze rozmawia się i komunikuje z prezesem Mrozkiem. Bardzo szybko potrafimy się dogadać. Znam ten klub, znam rybnickie środowisko, poznałem już tor i to wszystko ułatwiło mi podjęcie decyzji. A inne zespoły? 

- Ty wiesz, że ROW Rybnik liczy, że będziesz liderem zespołu? Trudno się dziwić, wielkich tuzów w składzie nie ma. 

- Ale ja się tego nie obawiam. Ja właśnie tego potrzebuję i stać mnie na to, żeby być liderem. Wiadomo, że trzeba sporo pracować, ale to mnie motywuje. Ja chcę pracować, ja chcę się rozwijać i chcę być lepszym zawodnikiem niż jestem.

- Skład ROW Rybnik znałeś, jak powiedziałeś prezesowi Mrozkowi, że przychodzisz? Czy tak w ciemno?

- Trochę znałem. Wiedziałem z kim są prowadzone rozmowy i kogo prezes chce zakontraktować. Wiedziałem jaka jest wizja i jaki pomysł mają działacze. 

 

 

Więcej w numerze 48