Newsletter

Tygodnik Żużlowy

Data wydania: 24.10.2017

Polecamy wydanie nr 44 „Tygodnika Żużlowego” - już od wtorku.

W nim między innymi:

-  Madsen się sprawdza w Tour de Pologne, ale czy zasługuje na Grand Prix?

- Będzie Joker w talii mistrza Polski?

- GKSŻ oceniła sędziów. Wiemy, kto był najlepszy i kto najwięcej zarobił.

- Felieton redaktora Zbigniewa Rozkruta dotyczący mistrzostw świata z 1960 roku – z serii żużlowe wspomnienia.

Dziennikarze przeprowadzili rozmowy z:

JANUSZEM KOŁODZIEJEM (Leszno) „Każdy z nas – żużlowców, w trudnych chwilach potrzebuje pomocy”

WITOLDEM SKRZYDLEWSKIM (prezesem Orła) „Nie jestem szaleńcem. Nie będę płacił bez opamiętania”

ADRIANEM MIEDZIŃSKIM (Toruń) „Toruń jest w moim sercu, ale zobaczymy co się stanie”

JACK’EM HOLDEREM (Toruń) „Marzy, aby nadal być w jednym zespole z Chrisem”

TOMASZEM BAJERSKIM (trenerem PSŻ Poznań) „Dobre perspektywy”

BARTOSZEM SMEKTAŁĄ (Leszno) „Medale mobilizują do dalszej pracy”

MARIUSZEM STASZEWSKIM (trenerem Ostrovii) „Przydałby się krajowy i zagraniczny lider”

PIOTREM RUSIECKIM (prezesem Unii Leszno) „Pewniakami są tylko juniorzy”

KAMILEM NOWACKIM (Gorzów) „Regularna jazda mu pomogła”

MIKKELEM BECHEM (Gdańsk) „Udany powrót”

FREDERIKIEM JAKOBSENEM (Poznań) „Siedzenie na ławie go nie interesuje”

OSKAREM POLISEM (Częstochowa) „Ręka jeszcze boli”

MIROSŁAWEM KOWALIKIEM (trenerem Wybrzeża) „Siedzę w domu”

DANEM BEWLEYEM (Glasgow Tigers) „Nadzieja brytyjskiego speedwaya”

MARIĄ ANDREJCZYK (olimpijką) „Widziałabym chyba śmierć w oczach”

ANDRZEJEM GRODZKIM (Komisja Torowa FIM Europe) „Zawsze spadki i awanse w żużlu napędzały rozgrywki”

- Speedway w Polsce i na świecie – puchar MACEC: II runda Gorzów, III runda Pardubice,  Młodzieżowe Zawody Szkoleniowe w klasie 250 cc Jawa Cup, Turniej Indywidualny pod patronatem Prezydenta Torunia Michała Zalewskiego, I Memoriał Krystiana Rempały, IV Memoriał Rycerzy Speedwaya (Zielona Góra), Krass Spreedway Cup (Rawicz).

- Felietony znanych dziennikarzy: Adama Jaźwieckiego, Roberta Nogi, Bartłomieja Czekańskiego, Wojciecha Koerbera.

ŻYCZYMY MIŁEJ LEKTURY

wróć