Newsletter

PO BANDZIE Wojciech Koerber

21.11.2022 09:56

No, nie zapominajmy, że był jednak ktoś, kto przeprowadził się z Torunia do Wrocławia i znalazł tu nie tylko swój kawałek żużla, ale i kawałek podłogi. To do dziś związany z miastem Piotr Baron, którego na początku lat 90. miejscowi kibice pokochali. Sam jeździłem za Baronem tu i tam, choćby do Pardubic na finał Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów (1993), gdzie zajął czwarte miejsce po przegranym barażu z Norwegiem Rune Holtą. Kilka dni przed imprezą Baron udał się w podróż do Monachium, do siedziby tunera Otto Weissa. Po jego „flugcojgi”, jak to Niemiec zachwalał swoje wyroby.

Więcej w numerze 48.

wróć