Newsletter

Tylko w lewo

18.09.2022 17:56

Nie tak dawno na temat swojej relacji z ojcem wypowiedział się Maksym Drabik rodem z Częstochowy. Tajemnicą poliszynela było, że odejście z Włókniarza do Wrocławia miało także podtekst rodzinny. Młody chłopak w dużym mieście. Talent do żużla. Pamiętam go od małego, kiedy przyjeżdżałem na mecze i byłem na trybunie pod dachem obserwowałem go, jak się bawił między fotelami, był z mamą i babcią. Nie przypuszczałem, że ten brzdąc, żywe srebro, będzie kiedyś rokującym nadzieje zawodnikiem. 

Więcej w numerze 39.

wróć