Newsletter

Po bandzie

26.06.2022 22:43

A w sobotę znów mieliśmy dwie imprezy w jednej podczas gorzowskiej rundy Grand Prix. Pierwsze dwie serie rozegrano na wodzie, a pozostałą część już na torze zdatnym do walki. Jakby nie można było poczekać ze 20 minut, by w tej duchocie tor błyskawicznie doszedł do siebie. Być może ma to związek z operatorem cyklu, którym jest przecież wydawca telewizyjny. Mający w dupie, że to mistrzostwa świata w dyscyplinie sportowej i wymagałyby sprawiedliwego podejścia. Ważniejsze jest, by czas antenowy trzymał się planu. Bo reklamy, bo kasa etc.

Więcej w numerze 27.

wróć