Newsletter

PO BANDZIE Wojciech Koerber

13.05.2019 08:23

Wciąż źle się dzieje w państwie duńskim? Przed dwoma laty ekipa wyselekcjonowana przez Hansa Nielsena, zwanego przecież Profesorem z Oxfordu, dostała lanie od Łotyszy w półfinale Drużynowego Pucharu Świata. Zabrakło jej nawet w barażu, po porażce Iversena z Lebedevsem w wyścigu dodatkowym. Tym razem przyszło Duńczykom barażować z Francuzami w Manchesterze, by dostać się do finału Speedway of Nations. Ufff, udało się, niemniej kichawy i szczęścia wciąż Nielsen nie ma, jak przed laty Zbigniew Boniek, gdy swoją zawodniczą charyzmę próbował przekuć w trenerski sukces. Bez efektu. Za co się nie wziął, to albo mu nie awansowało, albo spadało, albo w ogóle wypadało z rąk. W sobotę, gdy za uczestnikami imprezy zatrzaskiwała się brama parku maszyn, niewiele już zależało od Nielsena. A jednak wciąż można złośliwie zauważyć, że Hans czyni na stołku menedżera reprezentacji wszystko, by… zostać najbardziej utytułowanym Duńczykiem w historii dyscypliny. Ale spokojnie, on coś w końcu musi wygrać, bo to już zaprzecza wszelkim rachunkom prawdopodobieństwa. 

Więcej w numerze 20.

wróć